Cześć ! :>
Dziś na blat wykładam do zrecenzowania nabytek z ubiegłego miesiąca. Rimmel Lasting Finish minerals.
Powiem szczerze, że jestem dosyć zaskoczona [może dlatego, że kupiłam go za 19.90zł a nie normalną cenę rynkową]
Zamawiane na www.kosmetykizameryki.pl - ja już szczerze wolę kupować produkty przez internet i do zwykłych drogerii ostatnio w sumie nie chodzę. Ew, gdy szybko mi czegoś potrzeba, lub o czymś zapomnę. Zawsze porównuje ceny w różnych sklepach i znajduje warianty, na których mogę dużo zyskać [tj. nie stracić]. Jako, że nie mogę sobie pozwolić na szaleństwa, to szukam promocji, stron, które są warte uwagi. (Jak kiedyś będzie coś ciekawego to na pewno Wam napiszę :)
Edit:
byłam ostatnio w empiku i są wyprzedaże do -75%. Dla mnie istny raj. Bo produkty z emipka fajne, ale zazwyczaj drogie. Zastanawiam się nad zakupem kalendarzyka [po 5 zł], żeby zorganizowac w końcu jakoś swój czas.
[Dla sprostowania, nie reklamuje żadnej strony, ani sklepu. O kosmetykach z ameryki dowiedziałam się przypadkiem od koleżanki. I naprawdę od tamtej pory rzadko wychodzę kupić coś stacjonarnie. Nie wierzycie? Możecie sprawdzić i porównać]
A teraz w końcu recenzja
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 lutego 2014
niedziela, 2 lutego 2014
Róż w musie? Recenzja różu z Oriflame
Cześć kochane ! :)
Kolejna recenzja, z którą długo zwlekałam. Zdjęcia zrobiłam już dawno, a nie miałam czasu, żeby napisać.
Również będzie krótko i na temat. :)
Każdy przyzwyczajony jest raczej do różu w kamieniu lub w postaci sypkiej. Ja ostatnio dostałam do testowania róż z Oriflame. Co sądzę? Przekonacie się same :)
Kolejna recenzja, z którą długo zwlekałam. Zdjęcia zrobiłam już dawno, a nie miałam czasu, żeby napisać.
Również będzie krótko i na temat. :)
Każdy przyzwyczajony jest raczej do różu w kamieniu lub w postaci sypkiej. Ja ostatnio dostałam do testowania róż z Oriflame. Co sądzę? Przekonacie się same :)
Krótka recenzja - jak spisuje się rimmel?
Cześć kochane !
Długo mnie nie było. Niestety miałam dużo spraw na głowie. Dzisiaj króciutka recenzja znanej wszystkim szminki Rimmel od Kate Moss
Pisze ją dlatego, że raz kiedyś [oj dawno temu] kupiłam sobie właśnie szminkę z rimmela. I strasznie mi nie pasowała. Była taka oleista, szybko spływała z ust i do tego miała tragiczny smak.
Czy tym razem było tak samo?
Długo mnie nie było. Niestety miałam dużo spraw na głowie. Dzisiaj króciutka recenzja znanej wszystkim szminki Rimmel od Kate Moss
Pisze ją dlatego, że raz kiedyś [oj dawno temu] kupiłam sobie właśnie szminkę z rimmela. I strasznie mi nie pasowała. Była taka oleista, szybko spływała z ust i do tego miała tragiczny smak.
Czy tym razem było tak samo?
sobota, 11 stycznia 2014
Tanie paletki - czy rzeczywiście takie straszne? Recenzja
Diabeł tkwi w szczegółach jak mawia przysłowie. Ale czy tanie paletki są rzeczywiście takie straszne jak je malują?
Dostałam na święta paletę 180 cieni i 32 pędzle. Ot taka zwykła zamawiana z allegro. Nieznana firma. Można pomyśleć, że strach w ogóle coś takiego na siebie nakładać. A nóż coś wyskoczy, a to wysypka, podrażnienie lub wyrośnie nam dodatkowa para rąk ;> Nie taki diabeł straszny jak go malują ;)
Od razu z góry przepraszam, za to, że może będzie widać zużycie cieni, ale już od miesiąca gości na mych półkach i wzięłam się w końcu za porządna recenzję ;) Długo zastanawiałam się w sumie nad założeniem tego bloga. Wszystkie inne z kategorii tematycznej modowej lub kosmetycznej recenzują dobre, drogie i niekoniecznie dostępne w Polsce firmy. Brakowało mi czegoś na MOJĄ kieszeń ;)
Wiem tragicznie to brzmi: "jak ktoś może uważać się za osobę, która ma manię na punkcie kosmetyków a nie ma funduszy?" Proste, można. Chciałabym pokazać Wam, że nie tylko najdroższe firmy mogą być bardzo dobre ;) Także każdy znajdzie tu coś dla siebie i na pewno nie powinien się zawieść ;)
O ale się rozpisałam ;)
Dobrze teraz recenzja
Dostałam na święta paletę 180 cieni i 32 pędzle. Ot taka zwykła zamawiana z allegro. Nieznana firma. Można pomyśleć, że strach w ogóle coś takiego na siebie nakładać. A nóż coś wyskoczy, a to wysypka, podrażnienie lub wyrośnie nam dodatkowa para rąk ;> Nie taki diabeł straszny jak go malują ;)
Od razu z góry przepraszam, za to, że może będzie widać zużycie cieni, ale już od miesiąca gości na mych półkach i wzięłam się w końcu za porządna recenzję ;) Długo zastanawiałam się w sumie nad założeniem tego bloga. Wszystkie inne z kategorii tematycznej modowej lub kosmetycznej recenzują dobre, drogie i niekoniecznie dostępne w Polsce firmy. Brakowało mi czegoś na MOJĄ kieszeń ;)
Wiem tragicznie to brzmi: "jak ktoś może uważać się za osobę, która ma manię na punkcie kosmetyków a nie ma funduszy?" Proste, można. Chciałabym pokazać Wam, że nie tylko najdroższe firmy mogą być bardzo dobre ;) Także każdy znajdzie tu coś dla siebie i na pewno nie powinien się zawieść ;)
O ale się rozpisałam ;)
Dobrze teraz recenzja
Subskrybuj:
Posty (Atom)


